Ujawnienie i treść nagrania. 7 marca 2024 r. o godz. 20:04 „Nowa Trybuna Opolska” opublikowała pierwszą informację o nagraniu rozmowy posła Adama Gomoły z mężczyzną rozważającym start do sejmiku województwa opolskiego. Obszerniejszy materiał ukazał się 8 marca. Według relacji redakcji rozmowa dotyczyła między innymi pierwszego miejsca na liście oraz wpłaty 20 tys. zł na konto prywatnej firmy współpracowniczki posła. Redakcja przedstawiała to jako możliwy sposób ominięcia zasad finansowania kampanii. Sama publikacja i nagranie nie przesądzają, czy doszło do naruszenia prawa ani czy miejsce na liście było uzależnione od wpłaty.
Stanowisko posła. Adam Gomoła zaprzeczał, by sprzedawał miejsce na liście. Wskazywał, że rozmowa dotyczyła usług konsultingowych związanych z kampanią, a opublikowane fragmenty i stenogramy, jego zdaniem, nie oddawały kontekstu. W październiku 2025 r. nadal kwestionował sposób przedstawienia rozmowy przez media.
Decyzje polityczne. 8 marca 2024 r. Zarząd Krajowy Polski 2050 wykluczył Gomołę z partii, wskazując na wątpliwości co do standardów przejrzystości. Został też wykluczony z klubu parlamentarnego. 16 października 2025 r. Polska 2050 ogłosiła jego ponowne dołączenie do klubu; według relacji Onetu wrócił również do partii. Są to decyzje polityczne, a nie rozstrzygnięcia o legalności finansowania kampanii.
Śledztwo i ustalenia. W kwietniu 2024 r. prokuratura w Opolu wszczęła śledztwo dotyczące możliwych nieprawidłowości przy finansowaniu kampanii samorządowej. W październiku 2025 r. „Wprost”, powołując się na prokuraturę, podał, że biegły nie stwierdził śladów technicznej ingerencji w pliku nagrania przekazanym do badania. Opinia dotyczyła badanego pliku dźwiękowego; nie rozstrzyga znaczenia wypowiedzi ani sposobu prezentacji nagrania w publikacjach.
Fakty procesowe. Według informacji przekazanych mediom przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Opolu 16 marca 2026 r. zarzuty przedstawiono trzem kobietom w wątkach ujawnionych podczas śledztwa. Dwie podejrzano o finansowanie materiałów wyborczych z prywatnych środków zamiast z funduszu wyborczego w związku z kampanią parlamentarną w 2023 r.; trzeci zarzut dotyczył podrobienia podpisu na dokumencie kandydata w wyborach samorządowych w 2024 r. Podejrzane nie przyznały się do zarzucanych czynów. Adam Gomoła był przesłuchany jako świadek i według informacji prokuratury z tej daty nie przedstawiono mu zarzutów. Gazeta.pl podała 13 marca 2026 r., że postępowanie przedłużono do maja 2026 r. Te zarzuty wobec innych osób nie stanowią rozstrzygnięcia pierwotnego wątku rozmowy o 20 tys. zł. Poseł deklarował, że uważa działania w swojej kampanii za zgodne z prawem.
Odrębny spór cywilny. 30 marca 2026 r. Sąd Okręgowy w Opolu orzekł w sprawie o ochronę dóbr osobistych Witolda Rożałowskiego, związanej z publicznym wskazaniem go przez Gomołę jako osoby mającej uczestniczyć w nagraniu lub prowokacji. Według relacji z treści wyroku sąd uznał to wskazanie za nieprawdziwe i nakazał przeprosiny. Wyrok był nieprawomocny według publikacji z 1 i 2 kwietnia 2026 r. Spór dotyczył wypowiedzi o Rożałowskim, a nie legalności finansowania kampanii lub odpowiedzialności karnej Gomoły.